Już się witasz z gąską, a gąska Ci…

tu i teraz

 

Chwila że moment! Już się witasz z gąską, a gąska Ci….

W tym całym „tu i teraz” to nie rozchodzi się tylko o to, żeby było miło i fajnie. Nie chodzi tylko o chwile przyjemności, zabawę i fajne momenty. Nie tylko o to się tu rozchodzi. To znaczy też, lecz nie tylko.

Żyć tu i teraz, to żyć w obecności w każdym momencie. Tu, nie w przyszłości bądź w przeszłości. TU. TERAZ. Czytaj dalej Już się witasz z gąską, a gąska Ci…

Życzy rozwód od dupy strony? Prosz…

 

No tylko, czy aby na pewno posłuży on Tobie, Twojemu partnerowi bądź partnerce i Waszej przyszłości. Bo generalnie rozwód od dupy strony jest do dupy, niestety.

Rozwodzić się od dupy strony to tak, jakby budować dom zaczynając od dachu, to tak, jakby rozmawiać z kimś przez telefon nie nawiązując połączenia. To taki rozwód, w którym kompletnie nie nawiązujemy kontaktu ze sobą i nieaktualnym już partnerem, a skupiamy się na winie, wypominaniu, czy za wszelką cenę dążymy do określenia rozwiązań technicznych i formalnych, bądź ciśniemy na koniec.

Rozwód od dupy strony toczy się w sądzie, często dotyczy racji. Czytaj dalej Życzy rozwód od dupy strony? Prosz…

Jednakowoż wybrałem prawidłowo… SIEBIE na przyjaciela :) :) :) :)

jednakowoz

 

Poznajesz, proszę Ciebie, człowieka, fajny taki, ciekawy ten człowiek. No i zanim się obejrzysz, no to się zakochujesz. Jaki ten człowiek jest ciekawy, taki zajebisty. No i wad nie ma. Taki idealny, taki. No i żyjecie sobie z tym człowiekiem tak razem. Wszystko razem. Wspólne plany. Wspólny świat. Fajnie tak błogo i z radością w sercu sobie idziesz, proszę Ciebie, z tym człowiekiem przez życie. Aż tu nagle, pewnego dnia okazuje się, że ten człowiek już taki zajebisty, fajny i ciekawy no nie jest. I ten wspólny świat już Ci się przestaje podobać. Różnie pewnie u każdego. Coś zaczyna się dziać. Nikt nie wie do końca, co. Jakieś sprzeczki, kłótnie o pierdy. No i tak może dzień za dniem. No życie, Panie. Ten fajny człowiek przestaje być Twoim przyjacielem, staje się obcy. No, z obcym to nie ma co się zadawać. No to dziękujesz za uwagę temu człowiekowi i sajonara. Czytaj dalej Jednakowoż wybrałem prawidłowo… SIEBIE na przyjaciela 🙂 🙂 🙂 🙂

Yyy, no nie bredzę ;)

yyy no nie bredzę

 

Chcesz zrozumieć powody decyzji partnera bądź partnerki o rozstaniu. Pytasz, drążysz, z tej strony, z innej, myślisz, rozkminiasz. Nie rozumiesz. No i zaakceptuj, że na razie nie zrozumiesz. Jesteś gdzie indziej niż Twój partner bądź partnerka. Masz inne uczucia i przeżycia. Też inne filtry zakładasz na wspólne wspomnienia. To nie pozwoli Ci do końca zrozumieć perspektywy i decyzji partnera, na razie. Zatem daj sobie z tym spokój. Pewnie nie będziesz w stanie tak od razu odpuścić sobie prób zrozumienia. Mimo to każdego dnia stopniowo pozwalaj sobie odpuszczać. Zrozumienie przyjdzie samo z czasem. Czytaj dalej Yyy, no nie bredzę 😉

Też mi wielka podróż

też mi wielka podróż

 

Przecież strach to ja,
księżycowa, zacieniona, podmorska głębina.
Ciekawe.
To dlaczego spotykam się z innymi, a ze sobą nie?
Włosy czy oczy mam nie tego?
Ah nie! To chodzi o moje mieszkanie!
Jednak za ciemne i mokre, co?
No, wolę wygodnie.
Ale, ale mam bezpieczny strój i inne takie tam.
Podobno wystarczy tylko wskoczyć głębiej.
Zaboli, słyszałam.
Tam głęboko to boli.
Podobno rozsadzi głowę.
No trudno.

Czytaj dalej Też mi wielka podróż